Con la dipartita dello stereo che tenevamo in cucina per i bimbi mi serviva un'alternativa non troppo costosa che potesse tenerli buoni senza anestetizzarli con la TV. Ora, posto che la suddetta dipartita era legata al fatto di aver smanettato violentemente sulla presa USB, posta ad altezza bimbo, l'idea era quella di togliere lo stereo dai loro occhi...e mani. Col precedente, che ahimé era un costoso Sharp da salotto non potevamo, così l'idea di un sistema sottopensile (o qualcosa del genere, come dirò poi) c'è sembrata la migliore. COSA SI RICEVE Nel pacco si trova questa autoproclamata 'radio da cucina', anche se è una dicitura riduttiva, i piedini per il montaggio e le istruzioni, anche se a) non sono in italiano e b) se ne fa volentieri a meno, visto che è abbastanza intuitivo. COME FUNZIONA La radio ha un sacco di funzioni: Radio (ma no!) con indicazioni sul display a cristalli liquidi retroilluminato Vivavoce bluetooth, da collegare al cellulare così da poter chiaccherare mentre si cucina. Se usate un telefono cordless bluetooth (come quelli Panasonic) potete usufruirne pure per la linea fissa, davvero una bella comodità. Sveglie e timer per la pasta (comodissimo pure questo!) Lettore USB, con slot posto nella parte anteriore (vedi foto) MONTAGGIO La radio è leggerissima, aspetto fondamentale essendo nata come sottopensile. Purtroppo nei piani andrebbe fissata alla parte inferiore del pensile facendo quattro buchi col trapano, dai quali far passare le viti che si ricongiungono al corpo della radio, distanziato dal legno del mobile da quattro piedini. Dopo aver capito tutto ciò ed esclamato 'Come no! Quattro buchi nella cucina li faccio SUBITO'!!!'), ho trovato la soluzione perfetta: un vano sottopensile vero, ossia con due staffe nascoste che si fissano all'interno del mobile stesso, lasciando sorreggere il vano che si vede in foto. In questo modo la radio sta dove dovrebbe stare, ma senza fare buchi. Per la cronaca, due di questi sottopensili li ho trovati in un noto supermercato tedesco il cui nome comincia per L e finisce per IDL per meno di otto euro. QUALITA' AUDIO Insospettabilmente buona. Ovvio che si parla di suono mono, ma credevo avrebbe gracchiato di più o non fosse sufficientemente potente per la cucina. Niente di tutto ciò, a volume 30 (tra i più alti) la musica era a volume perfetto, la radio idem e le chiamate pure.
Wraz z odejściem zestawu stereo, który trzymaliśmy w kuchni dla dzieci, potrzebowałem niezbyt drogiej alternatywy, która mogłaby je wyciszyć bez znieczulenia ich telewizorem. Teraz, biorąc pod uwagę, że wspomniane odejście wiązało się z gwałtownym majstrowaniem przy gnieździe USB, umieszczonym na wysokości dziecka, pomysł polegał na oderwaniu stereo od ich oczu… i rąk. Z poprzednim, który niestety był drogim salonowym Sharpem, nie mogliśmy, więc pomysł systemu podszafkowego (czy coś w tym stylu, jak powiem później) wydawał się najlepszy. CO OTRZYMASZ W paczce znajdziesz to samozwańcze „radio kuchenne”, nawet jeśli jest to redukujące sformułowanie, nóżki do montażu i instrukcje, nawet jeśli a) nie są w języku włoskim i b) są dobrowolnie wykonane bez, ponieważ jest to dość intuicyjne. JAK TO DZIAŁA Radio ma wiele funkcji: Radio (ale nie!) ze wskazaniami na podświetlanym wyświetlaczu ciekłokrystalicznym Bluetooth Zestaw głośnomówiący, do połączenia z telefonem komórkowym, aby móc rozmawiać podczas gotowania. Jeśli korzystasz z telefonu bezprzewodowego z bluetoothem (takiego jak Panasonic), możesz go również używać do linii stacjonarnej, co jest naprawdę miłym udogodnieniem. Budziki i minutnik do makaronu (również bardzo poręczny!) Czytnik USB, z gniazdem z przodu (patrz zdjęcie) MONTAŻ Radio jest bardzo lekkie, co ma fundamentalne znaczenie jako szafka. Niestety na planach ma być mocowana do dolnej części meblościanki robiąc wiertłem cztery otwory, przez które przechodzi się wkręty łączące korpus radia, oddalone od drewna mebla o cztery stopy. Po uświadomieniu sobie tego wszystkiego i wykrzyknięciu „Czemu nie! NATYCHMIAST zrobię cztery dziury w kuchni!!!”), znalazłam idealne rozwiązanie: prawdziwy schowek podszafkowy, czyli z dwoma ukrytymi uchwytami, które mocuje się wewnątrz samej szafki, pozwalając na schowek widoczny na zdjęciu wspierać. W ten sposób radio pozostaje tam, gdzie powinno być, ale bez robienia dziur. Dla przypomnienia, znalazłem dwie takie meblościanki w znanym niemieckim supermarkecie, którego nazwa zaczyna się na L, a kończy na IDL za mniej niż osiem euro. JAKOŚĆ DŹWIĘKU Zaskakująco dobra. Oczywiście jest to dźwięk mono, ale myślałem, że będzie trzeszczał bardziej lub nie będzie wystarczająco głośny do kuchni. Nic z tego, przy głośności 30 (jednej z najwyższych) muzyka miała idealną głośność, podobnie jak radio i połączenia.